Planując przyjazd do Holandii warto zastanowić się nad tym gdzie będziemy mieszkać. Sprawa jest o tyle skomplikowana że w Holandii spanie w samochodzie (nawet na parkingu przy autostradzie) jest nielegalne i w przypadku kontroli może zakończyć się mandatem.

Dlatego jeżeli mamy w Holandii jakichś znajomych spróbujmy ten pierwszy tydzień pomieszkać u nich, jeżeli nie mamy nikogo takiego pozostaje nam pole namiotowe lub hostel. Warto w tym momencie wspomnieć że bardzo często agencja pracy jest w stanie załatwić nam mieszkanie, ale o tym za momencik.

Jak znaleźć mieszkanie w Holandii

Jeżeli zdecydujemy się szukać mieszkania na własną rękę, bardzo dobrze jest przejrzeć ogłoszenia na stronie niedziela.nl lub na stronie marktplaats.nl. Ceny pokoi to około 500-600 euro, a małego mieszkanka to 600-700 euro. Należy pamiętać że przy wynajmie musimy zapłacić także borg (czyli kaucję) zazwyczaj wynoszącą 100% jednego czynszu. Borg jest nam zwracany, gdy umowa wynajmu przestanie obowiązywać czyli najczęściej po 12 miesiącach – jeżeli wyprowadzimy się wcześniej, borg nam przepada. Gdy wynajmujemy mieszkanie lub pokój bardzo ważne jest aby w umowie nie było dodatkowych opłat. Spotkałem się z przypadkami że właściciele mieszkań pobierali miesięcznie 30 euro za internet, czy 15 euro na środki czystości od każdej osoby wynajmującej mieszkanie!! Jak dla mnie to jawne oszustwo.

Z własnego doświadczenia, mogę doradzić że mieszkań lepiej szukać bezpośrednio u holendrów na stronie marktplaats.nl. Gdy razem z Dominiką oglądaliśmy mieszkania z niedzieli.nl to zazwyczaj były to bardzo zaniedbane pokoje, bez możliwości meldunku i np. bez zamku w drzwiach (Panie, u nas nie kradną). Były też pokoje mieszczące się gdzieś na poddaszu, gdzie wchodzi się po stromej drabinie, a toaleta jest trzy piętra niżej  i wspólna dla 6 pokoi. Fajnie pooglądać sobie takie mieszkania – jako ciekawostkę – zawsze człowiek łyknie trochę świata i kultury 😉

Mieszkanie przez agencję pracy

Jeżeli nie dysponujemy odpowiednim funduszem pozwalającym na wynajęcie własnego lokum zawsze możemy skorzystać z noclegu oferowanego nam przez agencję pracy. Oczywiście takie rozwiązanie ma swoje plusy i minusy. Jeżeli wyjeżdżasz samotnie, plusem na pewno będzie cena oraz towarzystwo licznej grupy rodaków. Agencje zazwyczaj biorą od 60 do 80 euro za tydzień, co miesięcznie daje nam od 240 do 320 euro – jeżeli jedziemy samotnie jest do dobra kwota, jeżeli natomiast wyjeżdżasz z partnerem/partnerką/kumplem/przyjacielem i planujecie zostać tu na dłużej, to o wiele korzystniejsze okaże się samodzielne wynajęcie mieszkania w którym będziecie mieć własną kuchnię, łazienkę, toaletę i nikt obcy nie będzie wam tam właził. Mieszkanie przez agencję wiąże się też z karami finansowymi za nieprzestrzeganie regulaminu. Osobiście nie mieszkałem przez agencję, ale z opowieści zasłyszanych od innych osób mogę wymienić:

– kara 25 euro za wyniesienie czajnika z kuchni do swojego pokoju,

– kara 15 euro za niewyłączenie telewizora,

– kara 70 euro, za spanie po pijaku na kanapie.

– 40 euro za bałagan w pokoju.

Z jednej strony takie kary są dobre bo mają za zadanie pilnować porządku, a warto pamiętać że przez agencję wyjeżdżają różne osoby z różnymi charakterami, ale z drugiej strony jest to takie trochę bawienie się w kolonie, gdzie za niepościelone łóżko kuca się w kącie za karę. Dla mnie osobiście jest chore, żeby mieszkać w budynku naszpikowanym kamerami które pilnują byś nie złamał regulaminu, w którym w dodatku pod moją nieobecność ktoś wchodzi mi do pokoju i zostawia karteczkę „posprzątaj bo będzie kara”. Jednak z drugiej strony, gdy słyszę że do takich domków agencyjnych kilka razy w tygodniu jest wzywana policja, to może jest to jedyne rozwiązanie na poskromienie naszych temperamentów?

Jak na razie stworzyłem nieciekawy obraz agencyjnych mieszkań, więc żeby być bardziej sprawiedliwym muszę dodać że znam też przypadki osób, które mieszkają ze świetnymi ludźmi w jednorodzinnych domkach z ogródkiem, 15 minut piechotą od pracy, czy też osoby które mieszkają w domkach letniskowych i mają do dyspozycji basen, kajaki i minigolfa.

Podsumowanie

Na zakończenie, muszę stwierdzić że o wiele lepiej jest mieszkać w prywatnym mieszkaniu, mimo tego że wiąże się to z pewnymi trudnościami (sami musimy szukać sobie pracy, sami musimy do niej dojechać etc.). Mieszkając we własnym mieszkaniu, możesz w każdej chwili wyjść z roboty i mieć dokąd wrócić. Spotkałem się z takimi sytuacjami, że gdy jakiś pracownik odmawiał dłuższej pracy to słyszał „to się pakuj i wracaj do kraju” – Polak Polakowi wilkiem na emigracji…

Z uwagi na bardzo duże zainteresowanie tym tematem oraz liczne maile dotyczące życia w Holandii, polecam Wam stronę mojego przyjaciela, na której opisuje on wszystkie ważne sprawy związane z Holandia. Strona to Nasza-Holandia.pl

Ostatnie wpisy