Jednym z moich noworocznych postanowień jest przeczytanie 50 książek w ciągu roku. W poprzednim roku trochę zaniedbałem czytanie i teraz chciałbym to nadrobić. Samo czytanie książek uważam za niezwykle pożyteczne ponieważ rozwija wyobraźnie, poszerza nasz zasób słów, ćwiczy koncentrację, wycisza, a także pozwala nam się nauczyć  nowych rzeczy oraz poszerzyć swoją wiedzę o dodatkowe informację.

Po pierwszym miesiącu czytania muszę przyznać że będzie to niezwykle trudne zadania. Każdego miesiąca muszę przeczytać 4 książki – jeżeli opuszczę choć jeden miesiąc już tego nie nadrobię. Z uwagi na to że nie mam stałego planu dnia (dużo podróżuje, przeprowadzam się i często zmieniam pracę) będzie to naprawdę konkretne zadanie i nie jestem pewien czy uda mi się go zrealizować.

Nie mam jakiegoś przymusu skupienia się na konkretnym gatunku czy autorze. Po prostu będę wchodził do księgarni, brał coś ciekawego i czytał. Pozytywnym aspektem takiego kupowania książek jest fakt że zostają one na długo i mogą służyć w przyszłości jako źródło wiedzy lub rozrywkę – kto wie, może za kilka lat przyjadą czołgi i wyłączą internet? Wtedy książki mogą okazać się niezastąpione w odtworzeniu dawnej wiedzy.

Poniżej umieszczam listę aktualnie przeczytanych książek wraz z liczbą stron i za 12 miesięcy zrobię małe podsumowanie i zobaczymy co z tego wyjdzie.

Styczeń:

Luty (w trakcie czytania):

  • 5. Na granicy zmysłów, Przemek Kossakowski, 403 stron
  • 6. O kobietach polskiej mafii, MASA, 229 stron
  • 7. Dziennik, Anne Frank, 315 stron
  • 8. Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń!, Nick Vujicic, 288 stron

 

Na dzień 30.01.2015 przeczytałem łącznie 1465 stron co daje prawie 49 stron dziennie.

Ostatnie wpisy