Rowerem nad morze – praktyczne porady i wskazówki

Zauważyłem, że im bliżej wakacji, tym coraz większym zainteresowaniem cieszy się mój wpis o rowerowej wyprawie nad morze, dlatego postanowiłem przygotować dla Was zbiór porad i wskazówek które pomogą oraz ułatwią Wam wykonanie tego wakacyjnego zadania.

1. Trasa

Zaplanowanie trasy powinno odbyć się jak najwcześniej i być dobrze przemyślane. Z uwagi na panującą na naszych drogach kulturę jazdy, powinniśmy starać się unikać dróg szybkiego ruchu. Przez Polskę z powodzeniem da się przejechać bocznymi, mniej uczęszczanymi drogami które nie dość że są bezpieczniejsze to gwarantują nam niespotykane widoki. Czy widziałeś kiedyś wieś do której prowadzą tylko drogi wysypane żwirem, a w jej centrum oprócz skrzynek pocztowych znajduje się tylko jeden, jedyny sklep o wdzięcznej nazwie „numer 3”? Czy zdarzyło Ci się spać na solidnym kamiennym przystanku autobusowym w samym centrum wymarłego PGR-u? Jeśli nie, to wyjazd nad morze zapewni Ci te oraz inne atrakcje! Ważne jest by podczas wyprawy wjeżdżać do większych miast w godzinach porannych, co pozwoli nam uzupełnić zapasy w lokalnych sklepach. (więcej…)

Ruszamy w drogę – co zabrać. Cz.1

W cyklu “ruszamy w drogę” opiszę wszystkie kwestię związane z przygotowaniem do podróży. Postaram się by rady te były uniwersalne i sprawdziły się zarówno podczas marszu, wyprawy rowerowej, autostopu, wyjazdu samochodowego czy po prostu zwykłej wycieczki. Pomimo tego że z pozoru każda ta aktywność, wydaje się nie mieć związku z pozostałymi (oczywiście oprócz przygody, frajdy i masy interesujących wspomnień) to jednak przy przygotowaniu do nich, należy trzymać się tych samych prostych zasad – wiem, bo sam to niejednokrotnie sprawdzałem.

W literaturze i internecie, wiele można przeczytać o tym o co powinno się zabrać na wyprawę i co jest najważniejsze w naszym ekwipunku. Ja najbardziej jestem skłonny przychylić się do zdania polskiego podróżnika i odkrywcy  Jacka Pałkiewicza – że nie wie wiadomo co jest najważniejsze – bo taka jest prawda. Często czytając innych autorów można zauważyć że najważniejszy jest nóż (kiedyś sam tak uważałem), mapa, namiot etc. Jednak po wielu samotnych i grupowych wyprawach, po Polsce i Europie muszę stwierdzić że najważniejsze są… pieniądze, i to właśnie je powinniśmy zawsze mieć ze sobą. Wydaje się to oczywiste, jednak już nie raz i nie dwa widziałem osoby które w góry wybierały się jedynie z kartą płatniczą, czy też mając 200 zł w jednym nominale lub dla odmiany nosiły w kieszeniach 50 zł w bilionie. (więcej…)

Historia pewnego parasola

Na zdjęciu Dominika, ze wspomnianym parasolem w BerlinieWczoraj planowaliśmy z Dominiką nasz kolejny autostopowy wyjazd. Po wstępnym obraniu kierunku, zaczęliśmy zastanawiać się nad sprzętem który powinniśmy ze sobą wziąć. Całkiem poważnie rozważamy zabranie – przynajmniej jednej – walizki na kółkach. Tak jak ja jestem do plecaka przyzwyczajony, tak Dominika nie za bardzo. Przyznam szczerze że widziałem już dziewczyny z takimi walizeczkami na stopie, a nawet sam żałowałem że nie mam czegoś takiego jak byłem za kołem podbiegunowym. Możecie się śmiać, ale idąc z plecakiem zaraz przepocicie sobie koszulę na plecach – w górach to nie problem, co chwilę strumyczek więc można do woli zażywać kąpieli (lub chociaż podstawowej higieny), a na drodze szybkiego ruchu? A na wąskiej drodze, gdzieś na końcu Finlandii? Kto stopował wie, jak wiele wysiłku wymaga utrzymanie podstawowej higieny na stopie. (więcej…)

Składany stołek podczas marszu

Jakiś czas temu w internecie wypłynął artykuł rzekomego członka KGB, w którym zawarte były instrukcje przygotowane specjalnie dla przeciętnego cywila na czas konfliktu zbrojnego. Nie trzeba było długo czekać, by razem z artykułem, wypłynęła chmara “znafców” którzy wydaje mi się bez znajomości rosyjskich (a dokładniej Radzieckich) realiów wzięli się za komentowanie tekstu. Nie mam zamiaru tłumaczyć każdego zdania tamtego artykułu (polecam lekturę Suworowa), ale chciałbym poruszyć kwestię składanego stołka który przewinął się przez tamten artykuł.

(więcej…)

Jakie skarpetki do maszerowania?

Bambus / źródło: Wikipedia

Dzisiaj krótki wpis, co nie oznacza że będzie na temat nudny i nieważny – wręcz przeciwnie. Wychodzę z założenia, że dzisiaj mamy tak mało czasu, że szkoda tracić go na wstępy, owijanie w bawełnę czy porównania i przykłady mające jedynie wypełnić połowę strony i stwarzać wrażenie, że tekst jest lepszy niż faktycznie. Wchodzisz lub wychodzisz – krótka piłka. Tak więc przechodząc do rzeczy, dziś porozmawiamy o skarpetkach… (więcej…)