Historia pewnych regałów

Zazwyczaj staram się pisać o podróżach, albo o kwestiach bezpośrednio z nimi związanych, jednak moja ostatnia historia była tak niesamowita, że postanowiłem Wam ją opowiedzieć.

Dawno, dawno temu, mniej więcej przed wczoraj na wyświetlaczu mojego telefonu pojawił się nieznany numer. Okazało się że jakiś facet wygrzebał, w internecie moje ogłoszenie dotyczące regałów sklepowych. Regały zwykłe, proste, wręcz standardowe, a cena niezbyt korzystna – opuściłem jedynie 20 zł, od innych które można znaleźć w internecie. Koleś zdecydowany, bierze na pewno, płaci gotówką, tylko jest jeden problem, czy mogę mu je dowieść do Wrocławia (200 km w jedną stronę). Oczywiście za paliwo odda, tylko że mu bardzo zależy i chciałby mieć je już. (więcej…)