W tym roku podjąłem się zadania przeczytania 50 książek w ciągu 12 miesięcy (szczegóły tutaj). Moją pierwszą książką była Policja autorstwa Jo Nesbo. Tamta książka spodobała mi się tak bardzo, że postanowiłem przeczytać jeszcze jedną książkę tego autora. W ten właśnie sposób kupiłem Upiory, które okazały się opisem wydarzeń które działy się przed tymi w Policji.

Trochę dziwna sytuacja, bo zacząłem czytać książkę niejako znając jej zakończenie, które było mniej więcej początkiem Policji. Czasem robię tak z filmami, na początku oglądam ostatnią część, a dopiero później wcześniejsze – czasem wychodzi to o wiele lepiej niż gdybym oglądał od początku.

W każdym razie zacząłem czytać Upiory wiedząc już kto jest tym złym, a kto jest dobrym niemniej jednak… no właśnie. Książka jest tak fajnie napisana że w wielu miejscach miałem wątpliwość czy Policja była faktycznie następną częścią. Już w Policji Jo Nesbo bardzo mnie zaskoczył, a w Upiorach poddałem go dodatkowej próbie którą przeszedł genialnie.

No, ale wróćmy do samej książki. Upiory opowiadają historię policjanta Harrego Hole, który wraca do Norwegii w celu rozwikłania pewnej zagadki. Książka pełna jest zwrotów akcji, niebanalnych sytuacji i świetnie opowiedzianej historii, która dla mnie (osoby która ukończyła studia o kierunku Bezpieczeństwo Wewnętrzne) jest dość prawdopodobna.

Jeżeli lubisz historię o gangach narkotykowych, skorumpowanych policjantach, intrygach na wyższych szczeblach władzy to ta książka jest dla Ciebie. A nawet jeżeli nie lubisz takich klimatów, daj Jo Nesbo szansę – na pewno się nie zawiedziesz.

 

Ostatnie wpisy