Poza horyzont

Piękne wykonanie w twardej oprawie – idealne na prezent

Książka „Poza horyzont Polscy Podróżnicy” była dla mnie zaskoczeniem. Przywykłem już że w książkach tego typu autor przez kilka, kilkanaście miesięcy szykuje się do wyprawy, pozyskuje sponsorów, w końcu rusza na wyprawę, zdaje relację na Facebooku, a po powrocie wraca do swojego ciepłego domku pragnąć błysku fleszy i wywiadów.

W moim odczuciu zaczęło się to już robić nudne, ponieważ gdzieś zatracił się cały romantyzm podróżowania, zniknęła gdzieś cała otoczka z tym związana. Obecnie – być może będzie to mocno przerysowane – wsiada się w samolot, leci na drugi koniec świata, robi swoje i wraca. Świat stał się globalna wioską, a wszelkie podróże urosły do rangi zawodów, w których podróżnicy sami sobie podnoszą poprzeczkę. Ktoś przejechał dany rejon samochodem? To drugi pokona go na koniu. Udało się na koniu, to pójdę pieszo? Co? On przeszedł pieszo? To ja pójdę boso.

Taka sytuacja stała się już dla mnie męcząca, bo brakowało w tym głębi, brakowało czegoś więcej. Brakowało tajemnicy, niezbadanych obszarów i wyzwań które stawia przed nami świat, a nie takich które podróżnicy sami sobie stwarzają, żeby się wyróżnić i podnieść poprzeczkę.

Dlatego właśnie książka „Poza horyzont” była dla mnie bardzo przyjemną odskocznią, ponieważ opisuje w bardzo ciekawy i barwny sposób historie ludzi którzy żyli nawet setki lat temu i którzy już wtedy nie bali się wyzwań i dalekich podróży.

Bohaterowie których życie poznajemy na łamach tej książki, podróżowali z wyboru, przypadku lub przymusu jednak co najważniejsze ich wędrówka nie kończyła się zrobieniem zdjęcia czy wywiadem dla gazety ale miała wpływ na sytuację polityczna całego regionu, a nie rzadko miała wpływ na przebieg historii i losy danego Państwa.

Poza horyzont

Książka pełna jest pięknych ilustracji i obrazów

„Poza horyzont” nie dotyczy tylko tego horyzontu który widzimy oczami daleko przed nami, ale także tego który mamy w głowie, a którego istnienia często nie jesteśmy nawet świadomi.

Można w skrócie powiedzieć że książka jest także niezwykłym zbiorem mało znanych faktów i zdarzeń, które pozwolą nam zabłysnąć podczas rozmowy i to zabłysnąć wiedzą, która nie jest dostępna w internecie.

W swoich recenzjach książek rzadko skupiam się na wykonaniu wizualnym książki, bo całe życie wyznaję zasadę że nie ocenia się książki po okładce, ale oprawa graficzna w tym przypadku naprawdę zasługuje na uznanie. Pięknie wykonana okładka, ładne zdjęcia oraz detale graficzne przy numeracji stron sprawiają że czytelnik odnośni wrażenie że trzyma w rękach jakąś dawną księgę pełną starych, zapomnianych historii. Takie wykonanie sprawia, że książka nadaję się na prezent, bo nie dość że jest świetna, to także świetnie prezentuje się na biblioteczce.

Mogę Wam polecić tę książkę ze szczerego serca!

 

 

Ostatnie wpisy