Pamiętam jak rok temu, ubrany w czarny golf szedłem z koszyczkiem do kościoła – nie ściemniam, naprawdę to pamiętam – to ciepło promieni słonecznych na twarzy i śpiew ptaków siedzących na mijanych drzewach.

W tym roku jednak było zuuupełnie inaczej 🙂 Tak jak w sobotę, podczas święcenia koszyków na chodnikach nie leżał śnieg, tak już następnego dnia nieźle sypnęło.  I powiem Wam szczerze, że po zapoznaniu się z prognozą pogody postanowiłem nie gniewać się na zimę za to że sobie jeszcze nie poszła, tylko na nowo się nią cieszyć – wszak będzie nam towarzyszyć jeszcze przez tydzień czy dwa 😀

A w ramach zgody, wybrałem się na rower i poniżej wrzucam zdjęcie – za rok będzie fajna pamiątka z tej zwariowanej pogody!

rower1

Ostatnie wpisy

  • Zdobywamy Skrzyczne!Zdobywamy Skrzyczne! W minioną sobotę postanowiłem wykorzystać wszystkie uroki panującej u nas srogiej zimy i wybrać się na krótki marsz w […]
  • Outdoor First AidOutdoor First Aid Zjeżdżamy się z całej Polski w okolice Marcinkowa (obecnie mieszkają tu tylko dwie osoby), a konkretniej na Skowronią […]
  • Droga na RysyDroga na Rysy O wejściu na Rysy marzyłem już od dawna, jednak zawsze stawało mi coś na drodze - raz fatalne warunki, innym razem […]
  • Rowerem nad morze – praktyczne porady i wskazówkiRowerem nad morze – praktyczne porady i wskazówki Zauważyłem, że im bliżej wakacji, tym coraz większym zainteresowaniem cieszy się mój wpis o rowerowej wyprawie nad […]
  • Składany stołek podczas marszuSkładany stołek podczas marszu Jakiś czas temu w internecie wypłynął artykuł rzekomego członka KGB, w którym zawarte były instrukcje przygotowane […]
  • Święte Miasto Częstochowa*Święte Miasto Częstochowa* Z uwagi na to że zima na nowo do nas powróciła razem z moim znajomym, wybraliśmy się na 24 godzinny marsz z noclegiem […]