Jak obraziłem się na swój bank

Chciałbym dziś poruszyć temat odrobinę poboczny, ale nie mniej istotny – pieniądze w podróży. Wydaje mi się że każdy z nas jest świadomy że wożenie że sobą gotówki, szczególnie gdy udajemy się na kilkutygodniową wyprawę jest dość ryzykowne. Po pierwsze jesteśmy narażeni na kradzież, a po drugie dość ciężko jest schować w łatwo dostępnym miejscu większe ilości gotówki. Na szczęście XXI wiek, przyniósł nam wspaniałe rozwiązanie – karty płatnicze. Teraz już nie musimy obawiać się gdzie schowamy nasze pieniądze, nie musimy się martwić o to czy znajdziemy kantor, a w przypadku kradzieży dzwonimy do banku blokujemy kartę i tyle. Jednak czy naprawdę jest tak różowo? (więcej…)

Pogoda w Święta Wielkanoce 2013

Pamiętam jak rok temu, ubrany w czarny golf szedłem z koszyczkiem do kościoła – nie ściemniam, naprawdę to pamiętam – to ciepło promieni słonecznych na twarzy i śpiew ptaków siedzących na mijanych drzewach.

W tym roku jednak było zuuupełnie inaczej 🙂 Tak jak w sobotę, podczas święcenia koszyków na chodnikach nie leżał śnieg, tak już następnego dnia nieźle sypnęło.  I powiem Wam szczerze, że po zapoznaniu się z prognozą pogody postanowiłem nie gniewać się na zimę za to że sobie jeszcze nie poszła, tylko na nowo się nią cieszyć – wszak będzie nam towarzyszyć jeszcze przez tydzień czy dwa 😀

A w ramach zgody, wybrałem się na rower i poniżej wrzucam zdjęcie – za rok będzie fajna pamiątka z tej zwariowanej pogody!

rower1

Toksyczna tradycja

Jeżeli ktoś podróżuje – nawet niekoniecznie daleko i niekoniecznie dużo – styka się z różnymi tradycjami, obyczajami i wzorcami zachowań. Niektóre z nich wydają się ciekawe, inne zaś toksycznie i o tych drugich chciałbym porozmawiać.
Przyznam się szczerzę, że do napisania tego wpisu zainspirował mnie program „Cyganie w wielkim mieście” emitowanym na kanale National Geographic Channel, który świetnie pokazuje jak bezsensowne tradycje mogą wpływać na ludzi.

W programie tym poznajemy wielopokoleniową cygańską rodzinę której członków możemy podzielić na dwie grupy.
Pierwsza z nich to zagorzali konserwatyści którzy przestrzegają tradycji i cygańskich reguł. Członkowie drugiej grupy są bardziej nowocześni i starają się dopasować do społeczeństwa w którym żyją.

Konserwatyści zarzucają tym drugim że łamią ich stuletnie prawo przez coś hańbią swoją cygańską krew, Ci drudzy z kolei odpowiadają że zależy im na szczęściu swoim i swojej rodziny. Cały ten program jest niesamowitym dokumentem, jak zwykła tradycja może być przyczyną bezsensownych konfliktów. Szczególnie – jak się okazuje w trakcie – to osoby o bardziej „swobodnych” poglądach są większą podporą dla rodziny.

Bo czy tradycja – nieważne czy stu, dwustu czy tysiącletnia – może odbierać nam prawo do szczęścia i samospełnienia? I dlaczego tak wiele osób bez mrugnięcia okiem żyje według pewnych, z góry ustalonych zasad i nigdy nie zmusza się do refleksji czy te normy przynoszą jej korzyść? Na te dwa pytania do tej pory nie znalazłem odpowiedzi

Pobyt w więzieniu

Wstęp

Niedawno miałem dość niepowtarzalną możliwość pobytu w… więzieniu! Na szczęście nie w roli osadzonego, ale zwiedzającego. Postanowiłem podzielić się z wami moimi odczuciami, bo wydaje mi się że jest to placówka dość nietypowa, do której większość z nas nigdy nie trafi, ani nie zobaczy od środka. Oczywiście z uwagi na charakter obiektu, ta relacja będzie bardzo ogólnikowa – wybaczcie, ale inaczej nie można. (więcej…)