Przebywając w Bułgarii doznałem dziwnego wrażenia, czułem się jakbym trafił do Polski z czasów w których istniał jeszcze mur berliński.
Porozumieć się tutaj za pomocą języka angielskiego graniczny z cudem. Zarówno sprzedawcy, kelnerki czy pracownicy poczty nie rozumieją nawet najprostszych zdań. Natomiast po rosyjsku porozmawiasz tutaj z każdym i bez problemów.
Wiele pamiątek i towarów na witrynach sklepowych wyglądają jak – mówiąc kolokwialnie – dary dla powodzian, z całym szacunkiem dla powodzian. Widok uszkodzonych lub brudnych towarów nikogo tu nie dziwi.
W dodatku jest to jedyny kraj europejski w którym byłem (a trochę tego było), gdzie pod bankiem zaczepił mnie starszy pan, który proponował wymianę waluty po bardziej korzystnym kursie.

Najbardziej jednak utkwił mi w pamięci widok bardzo starego człowieka który siedział przy głównym deptaku i za drobną opłatą ważył nas na zwykłej wadze domowej… tak trochę w Tureckim stylu

Ostatnie wpisy

  • Autostopem na Nordkapp, dzień 10, 11 i 12Autostopem na Nordkapp, dzień 10, 11 i 12 To był bardzo regenerujący sen, może nie na ziemi obiecanej, ale na pewno w miejscu długo wyczekiwanym. W końcu […]
  • Autostopem na Nordkapp, dzień 9Autostopem na Nordkapp, dzień 9 Wstaję wcześnie rano, zwijam swój namiot i na szybko jem śniadanie - czekolada zagryzana maślaną bułką, smakuje jak […]
  • Autostopem na Nordkapp: dzień 2Autostopem na Nordkapp: dzień 2 Leżę 700 km od domu, a kilka metrów od mojej głowy przejeżdżają samochody. Co jakiś czas strzelają spod kół kamyki, […]
  • Autostopem na Nordkapp: dzień 5 i 6Autostopem na Nordkapp: dzień 5 i 6 Około godziny trzeciej nad ranem wychodzę z McDonalda i powoli idę wzdłuż miasta, by na samym końcu znaleźć […]
  • Historia pewnych regałówHistoria pewnych regałów Zazwyczaj staram się pisać o podróżach, albo o kwestiach bezpośrednio z nimi związanych, jednak moja ostatnia historia […]
  • Outdoor First AidOutdoor First Aid Zjeżdżamy się z całej Polski w okolice Marcinkowa (obecnie mieszkają tu tylko dwie osoby), a konkretniej na Skowronią […]