Powracam… Polska jest piękna.

Powracam… Polska jest piękna.

A więc tak, w końcu pora powrócić na bloga. Wiele się wydarzyło przez ostatnie dwa lata, byłem w wielu miejscach, poznałem wiele osób, doświadczyłem wielu doznań. Ale to beznadziejnie brzmi 😉 W każdym razie mam sporo do nadrobienia na blogu i sporo ciekawych historii którymi chcę się z Wami podzielić. Jednak od razu muszę powiedzieć że zmienię trochę formę bloga. Już nie będzie tylko o podróżach, ale też o życiu, o sukcesach i porażkach.

Po niecałych dwóch latach emigracji, zdecydowałem się wreszcie wrócić do naszego pięknego kraju i tutaj szukać szczęścia. Co prawda za granicą też są pieniądze, są to łatwe pieniądze, ale zadajmy sobie pytanie… czy łatwa dziewczyna to ciekawa dziewczyna? No niestety nie. Łatwą dziewczynę ma się na dzień, dwa, może kilka tygodni, ale potem nudzi, przestaje dawać radość i okazuje się że tak naprawdę nie ma ona Ci nic do zaoferowania poza swoją łatwością.

Podobnie jest z emigracją i to nie tylko w moim przypadku. Jedziesz do pracy, odkładasz sobie te 2-2,5 tysiąca złotych miesięcznie. Mówisz sobie o super, ale fajnie… ale po kilku miesiącach okazuje się że nie masz co z tym zrobić i Twoje życie opiera się tylko na odkładaniu pieniędzy na koncie, których nawet nie masz na co wydać. Nawet dziewczyny mają problem, bo jak kupią sobie jakieś nowe ciuszki, czy biżuterię to nawet się w niej nie pokażą, bo niestety jako emigrant na normalne życie Cię nie stać. Wielu Polaków na emigracji nie wie co to jest normalne życie dlatego myślą że jest okej. Nie widzą tego że „rdzenni” mieszkańcy chodzą do kina, do pubów, wychodzą ze znajomymi na miasto czy jeżdżą na wakacje. Niestety polski emigrant tego nie widzi, bo zasuwa nadgodziny w niedzielę. Oczywiście nie chce tu generalizować że każdy Polak tak ma, bo niektórym się udało i mają jakieś normalne prace, ale znaczna liczba osób pracuje jak niewolnik i nawet tego nie zauważa.

W każdym razie na zakończenie dodam, że wróciłem w końcu do Polski na stałe, zaczynam otwierać tu firmę i liczę że osiągnę w Polsce sukces i taki sam wynik finansowy jak na zachodzie, a tak naprawdę to marzę o lepszym. Czas pokaże co z tego będzie!

I na końcu mówię że:
POLSKA JEST PIĘKNA

Coffee Shop Holandia

Coffee Shop Holandia

Holandia jest znana z wiatraków, tulipanów i Coffee shopów chociaż nie jestem do końca czy w tej kolejności. I choć w Holandii znajdziemy mnóstwo zabytków, muzeów i atrakcji to jednak możliwość legalnego zakupy zioła i wypalenia go na ławce, dla wielu turystów jest głównym motywem żeby pojechać do Holandii…

W przeciwieństwie do innych państw Unii Europejskiej w Holandii palenie marihuany jest w pełni legalne więc po pewnym czasie przyzwyczajamy się że idąc ulicą co jakiś czas czujemy w powietrzu charakterystyczny zapach marihuany – i to właśnie przez marihuanę powstały w Holandii dwie bardzo specyficzne branże, są to Coffee shopy i Smart shopy. W tym wpisie skupie się jednak tylko na tych pierwszych. (więcej…)

MASA O pieniądzach w polskiej mafii

Książka MASA o pieniądzach w polskiej mafii, jest moją czwartą książką którą przeczytałem w ramach akcji „50 książek w rok” (szczegóły tutaj).

Początek książki jest dość dziwny… zazwyczaj na początku są pozdrowienia lub dedykacje, a tutaj? Osiem stron skierowanych głównie do internetowych hejterów. Na początku myślałem że Autorom coś się pomieszało i zamiast pisać książkę dla czytelników, robią to dla przepychanek z internetowymi napinaczami. Jednak po przeczytaniu książki doszedłem do wniosku że MASA jest osobą która na biznesie się zna i być może ten początek miał tylko podkręcić atmosferę na forach internetowych – jak to było w przypadku jego poprzedniej książki. (więcej…)

Recenzja Jo Nesbo Upiory

Recenzja Jo Nesbo Upiory

W tym roku podjąłem się zadania przeczytania 50 książek w ciągu 12 miesięcy (szczegóły tutaj). Moją pierwszą książką była Policja autorstwa Jo Nesbo. Tamta książka spodobała mi się tak bardzo, że postanowiłem przeczytać jeszcze jedną książkę tego autora. W ten właśnie sposób kupiłem Upiory, które okazały się opisem wydarzeń które działy się przed tymi w Policji.

Trochę dziwna sytuacja, bo zacząłem czytać książkę niejako znając jej zakończenie, które było mniej więcej początkiem Policji. Czasem robię tak z filmami, na początku oglądam ostatnią część, a dopiero później wcześniejsze – czasem wychodzi to o wiele lepiej niż gdybym oglądał od początku. (więcej…)

Recenzja Woziłam Arabskie Księżniczki – Jayne Amelia Larson 2/50

Książka „Woziłam arabskie księżniczki” jest moją drugą książką przeczytaną w tym roku (dla tych którzy nie wiedzą podjąłem się zadania przeczytania 50 książek w ciągu roku – szczegóły tutaj).

Książka opowiada historię kobiety która bardzo chciała zostać aktorką lub przynajmniej producentem filmowym. Kształciła się w tym kierunku oraz podejmowała prace związane z jej marzeniami, jednak jak to w życiu bywa jej amerykański sen nie chciał się spełnić. Pieniędzy zaczynało brakować, brakowało nowych ofert z branży filmowej, a żyć za coś trzeba.

W tym momencie Jayne postanowiła zostać szoferem. Miała to być praca tylko na chwilę, żeby coś dorobić i poczekać na nowe oferty filmowe. Niestety oferty się nie pojawiały, a praca szofera stała się jej głównym zajęciem. W pracy woziła aktorów, reżyserów czy pijaną młodzież, aż pewnego dnia pojawiła się bardzo ciekawa propozycja.  Po firmie w której pracowała rozniosła się wiadomość że do USA przyjeżdża rodzina królewska z Arabii Saudyjskiej. Praca przypomina powołanie do wojska i rezygnacje z życia osobistego jednak wizja sowitego napiwku była łakomym kąskiem – szczególnie dla niespełnionej autorki. (więcej…)