Kierat 2012 Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy

Jestem świadomy zdobyczy XXI wieku i potrafię docenić najnowsze ubrania – dobre buty, kurtki i spodnie z gore-texu, bluzy które po złożeniu mieszczą się do kieszeni spodni, jednocześnie zapewniając dobry komfort cieplny. Doceniam napoje izotoniczne, które nawadniają lepiej niż woda, oraz wszystkie inne wynalazki, które ułatwiają trudy wędrówki. Uważam jednak, że ludzie przywiązują zbyt wielką… Czytaj dalej Kierat 2012 Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy

Wioska na drzewach

Po kilku godzinach spędzonych w drodze – z czego ponad połowa przestana w korkach – dojeżdżam do małej miejscowości. Już po zmroku, szutrową drogą wjeżdżam w głąb lasu i musze przejechać jeszcze kilkaset metrów – wąskimi leśnymi ścieżkami – zanim zobaczę blask ogniska. Pierwszy dzień To właśnie tam w środku lasu, ma miejsce nietypowa impreza… Czytaj dalej Wioska na drzewach

Outdoor First Aid

Zjeżdżamy się z całej Polski w okolice Marcinkowa (obecnie mieszkają tu tylko dwie osoby), a konkretniej na Skowronią Górę (839 m n.p.m.) – tutaj spędzimy jeden z najciekawszych weekendów w naszym życiu. Samo dostanie się do bazy, jest nie lada wyzwaniem dla offroadowego jeepa na łańcuchach. Po dotarciu do celu, każdy bierze łopatę i kopie… Czytaj dalej Outdoor First Aid

„Setka z hakiem” – 100 km w 24 godziny

Wstęp O „Setce z hakiem” dowiedziałem się tydzień przed startem – na szczęście był jeszcze czas na rejestrację. Była to dla mnie pierwsza tego typu impreza, oczywiście wiedziałem co to kierat i harpagan, jednak te dwie ostatnie imprezy są bardziej prestiżowe, a ja potrzebowałem czegoś na dobry początek. I tak oto zdecydowałem się wziąć udział… Czytaj dalej „Setka z hakiem” – 100 km w 24 godziny

M&M world w Londynie

Przebywając w Londynie i mając chwilę wolnego czasu warto udać się do jedynego w Europie M&M world – czyli firmowego sklepu popularnych “emenemsów”. My wysiedliśmy na Piccadilly Circus i ruszyliśmy ulicą Coventry w stronę szklanego, czteropiętrowego budynku. M&M world mieści się w pobliżu Leicester Square na którym bez problemu możemy coś zjeść w jednym z… Czytaj dalej M&M world w Londynie

Pobyt w więzieniu

Wstęp Niedawno miałem dość niepowtarzalną możliwość pobytu w… więzieniu! Na szczęście nie w roli osadzonego, ale zwiedzającego. Postanowiłem podzielić się z wami moimi odczuciami, bo wydaje mi się że jest to placówka dość nietypowa, do której większość z nas nigdy nie trafi, ani nie zobaczy od środka. Oczywiście z uwagi na charakter obiektu, ta relacja… Czytaj dalej Pobyt w więzieniu

Święte Miasto Częstochowa*

Z uwagi na to że zima na nowo do nas powróciła razem z moim znajomym, wybraliśmy się na 24 godzinny marsz z noclegiem na dziko. Załadowani w 11 kilogramowe plecaki, wystartowaliśmy trochę po szóstej rano z Częstochowy i ruszyliśmy w stronę miejscowości Żarki. W okolicach godziny 15, zaczęliśmy szykować sobie improwizowane schronienie (nie chodziło o… Czytaj dalej Święte Miasto Częstochowa*

Historia pewnych regałów

Z uwagi na fakt że wróciłem już jakiś czas temu do Polski, o czym pisałem tutaj, powoli muszę zabierać się za remont mieszkanka. Pierwsze miesiące w pracy już za mną, straty finansowe odrobione i już nie muszę, aż tak mocno zaciskać pasa i mogę pozwolić sobie na inwestowanie, czy raczej wydawanie części zarobionych pieniędzy. Dlatego… Czytaj dalej Historia pewnych regałów

Krzychu złodziej

Osoby które śledzą mojego bloga, wiedzą że przez kilka lat byłem na emigracji w poszukiwaniu sensu życia, swojej drogi i pieniędzy. Przez ten czas blog był zaniedbywany, ale teraz będę to nadrabiał, a niektóre historie spisane po czasie nabierają nowego uroku. Dzisiaj opowiem Wam o Krzychu złodzieju. Pracując przez agencję pracy, mieszka się na ich… Czytaj dalej Krzychu złodziej

Powracam… Polska jest piękna.

A więc tak, w końcu pora powrócić na bloga. Wiele się wydarzyło przez ostatnie dwa lata, byłem w wielu miejscach, poznałem wiele osób, doświadczyłem wielu doznań. Ale to beznadziejnie brzmi 😉 W każdym razie mam sporo do nadrobienia na blogu i sporo ciekawych historii którymi chcę się z Wami podzielić. Jednak od razu muszę powiedzieć… Czytaj dalej Powracam… Polska jest piękna.

Praca w Polsce – 136 dni w kraju

7 kwietnia napisałem na blogu że wracam do Polski z dwu letniej emigracji, dzisiaj jest 20 sierpnia czyli od tego momentu minęły 136 dni i chciałbym Wam napisać jak teraz wygląda moja sytuacja i co się wydarzyło przez te dni. Jak znaleźć pracę w Polsce Po powrocie do kraju założyłem start up w Akademickich Inkubatorach… Czytaj dalej Praca w Polsce – 136 dni w kraju

Autostopem na Nordkapp, dzień 10, 11 i 12

To był bardzo regenerujący sen, może nie na ziemi obiecanej, ale na pewno w miejscu długo wyczekiwanym. W końcu spełniłem jedno ze swoich marzeń, dojechałem na Nordkapp i spałem w swoim malutkim namiocie na końcu Europy. Tak jak wczoraj o północy było tu pełno ludzi, tak teraz pozostała tylko garstka. Napawam się ostatnimi chwilami w… Czytaj dalej Autostopem na Nordkapp, dzień 10, 11 i 12

Auto wyprawowe – przeróbka na mini campera

Jakiś czas temu postanowiłem sobie, że przynajmniej raz w miesiącu będę próbował czegoś nowego. Czasami, w ciągłej monotonii dnia codziennego zupełnie się zatracamy, dlatego uznałem że przyjemnie będzie przynajmniej ten jeden raz w miesiącu zrobić coś zupełnie nowego. Jedną z takich rzeczy było przerobienie swojego samochodu, na wersję odrobinę bardziej wyjazdową. Postanowiłem że z uwagi… Czytaj dalej Auto wyprawowe – przeróbka na mini campera

Aplikacje do podróży na telefon – Android

Zanim przejdziemy do artykułu musisz wiedzieć, że podane poniżej informację zostały sprawdzone w praktyce. Aktualnie posiadam nagranych ponad 3000 km tras rowerowych i pieszych które pokonywałem na przestrzeni kilku lat. Telefonu w podróży używam od kilku lat zarówno podczas 7000 km wyprawy autostopem, przejechaniu rowerem z Katowic do Gdańska, wycieczkach rowerowych po Czechach, Holandii i… Czytaj dalej Aplikacje do podróży na telefon – Android

Autostopem na Nordkapp: dzień 1

Myśl o samotnym wyruszeniu stopem na najdalej wysunięty na północ punkt Europy kontynentalnej zrodziła się nagle i od razu przeszła do czynu. Miało to swoje zalety, między innymi takie że nie pozwoliło przebić się myśli: „Boże człowieku, chcesz jechać samemu przez najdziksze kraje Europy, stopem?” przez ścianę ze sloganem „słońce, woda, wiatr, przygoda” – czy… Czytaj dalej Autostopem na Nordkapp: dzień 1

Autostopem na Nordkapp, dzień 13 i 14.

Jak być może pamiętacie z poprzedniego wpisu, wylądowałem wieczorem w samym środku Mo I Rana. W pobliskim markecie kupiłem sobie kolację (to chyba pierwszy kupiony za własne pieniądze posiłek w Norwegii), i próbowałem łapać dalej trzymając w ręce kartonik z napisem Trond (cała nazwa Trondheim mi się nie zmieściła). Po jakiejś godzinie zatrzymała się czarna… Czytaj dalej Autostopem na Nordkapp, dzień 13 i 14.

Autostopem na Nordkapp: dzień 2

Leżę 700 km od domu, a kilka metrów od mojej głowy przejeżdżają samochody. Co jakiś czas strzelają spod kół kamyki, które z hukiem uderzają w barierkę. Ja próbuje zasnąć.  Spałem już na górze, w dolinie, koło rzeki i jaskini, ale nigdy nie nocowałem na środku pola, koło autostrady (no dobra, w Wiedniu też było hardcorowo).… Czytaj dalej Autostopem na Nordkapp: dzień 2

Autostopem na Nordkapp: dzień 3 i 4

Zamykam oczy na jedną krótką chwilę i zapadam w sen – po chwili budzą mnie promienie słońca. Otwieram oczy i nie mogę uwierzyć w to co widzę – dzień, jest środek dnia! Nie, niemożliwe, nie mogłem tak długo spać – myślę. Patrzę na zegarek, jest 3:30 – przez następne dziesięć dni nie widziałem nocy. Finlandia… Czytaj dalej Autostopem na Nordkapp: dzień 3 i 4

Autostopem na Nordkapp: dzień 5 i 6

Około godziny trzeciej nad ranem wychodzę z McDonalda i powoli idę wzdłuż miasta, by na samym końcu znaleźć odpowiednie miejsce do łapania stopa. Na pierwszym za miastem przystanku autobusowym rozkładam karimatę i patrzę w zachmurzone niebo – o tej porze nic tu jeszcze nie jeździ, więc delektuje się chwilą i zastanawiam się, co przyniesie mi… Czytaj dalej Autostopem na Nordkapp: dzień 5 i 6

Autostopem na Nordkapp dzień 7

Razem z Antonem wstajemy wcześnie rano – chodzi tylko o godzinę, słońce świeci tak samo mocno jak wtedy gdy zasypialiśmy – wymieniamy między sobą jeszcze kilka zdań, męski uścisk dłoni i nasze drogi się rozchodzą. Kilka tygodni później dostaje od niego informację (facebook rządzi!) że właśnie wjechał do Polski. Bardzo się cieszę że mogłem być… Czytaj dalej Autostopem na Nordkapp dzień 7

Autostopem na Nordkapp, dzień 8

Pierwsza noc na Norweskiej ziemi minęła bezproblemowo. Wprawdzie spałem obok mocno użyźnionego pola uprawnego co oznaczało pełno (naprawdę pełno) komarków, a z uwagi na krzywiznę terenu nie mogłem rozpiąć w pełni namiotu, ale było okej. Przebudziłem się w okolicach 6 rano, zebrałem cały sprzęt i zacząłem znów łapać stopa. Do celu mojej wyprawy zostało jeszcze… Czytaj dalej Autostopem na Nordkapp, dzień 8

Historia pewnego parasola

Wczoraj planowaliśmy z Dominiką nasz kolejny autostopowy wyjazd. Po wstępnym obraniu kierunku, zaczęliśmy zastanawiać się nad sprzętem który powinniśmy ze sobą wziąć. Całkiem poważnie rozważamy zabranie – przynajmniej jednej – walizki na kółkach. Tak jak ja jestem do plecaka przyzwyczajony, tak Dominika nie za bardzo. Przyznam szczerze że widziałem już dziewczyny z takimi walizeczkami na… Czytaj dalej Historia pewnego parasola

Autostopem na Nordkapp, dzień 9

Wstaję wcześnie rano, zwijam swój namiot i na szybko jem śniadanie – czekolada zagryzana maślaną bułką, smakuje jak kanapka z nutella! 🙂 Ceny w Norwegii są strasznie zaporowe i gdyby na przykład przyszło mi do głowy zjeść śniadanie u mojego wczorajszego kierowcy musiałbym się liczyć z wydatkiem rzędu: pizza: 93 złote, zupa rybna: 65 zł,… Czytaj dalej Autostopem na Nordkapp, dzień 9

Coffee Shop Holandia

Holandia jest znana z wiatraków, tulipanów i Coffee shopów chociaż nie jestem do końca czy w tej kolejności. I choć w Holandii znajdziemy mnóstwo zabytków, muzeów i atrakcji to jednak możliwość legalnego zakupy zioła i wypalenia go na ławce, dla wielu turystów jest głównym motywem żeby pojechać do Holandii… W przeciwieństwie do innych państw Unii… Czytaj dalej Coffee Shop Holandia

Droga na Rysy

O wejściu na Rysy marzyłem już od dawna, jednak zawsze stawało mi coś na drodze – raz fatalne warunki, innym razem budzik nie zadzwonił – wiadomo, życie. Tak więc gdy tydzień temu pojawiła się możliwość pojechania w Tatry, stwierdziłem że jadę. Wprawdzie teraz z uwagi na pracę kondycyjnie leżę, a w Tatrach od 1700 m… Czytaj dalej Droga na Rysy

Gdzie zaparkować w Paryżu

Jeżeli wybierasz się samochodem do Paryża, zapewne szukasz jakiegoś taniego lub niedrogiego parkingu. Jeżeli tak, to w tym artykule przeczytasz jak bezpiecznie zaparkować samochód w Paryżu. Na samym początku odradzam Ci szukania miejsca na ślepo. Paryż jest ogromnym miastem (jest ponad dwa razy większy od Warszawy) z bardzo wąskimi starymi ulicami przez co zawsze jest… Czytaj dalej Gdzie zaparkować w Paryżu

Historia pewnych regałów

Zazwyczaj staram się pisać o podróżach, albo o kwestiach bezpośrednio z nimi związanych, jednak moja ostatnia historia była tak niesamowita, że postanowiłem Wam ją opowiedzieć. Dawno, dawno temu, mniej więcej przed wczoraj na wyświetlaczu mojego telefonu pojawił się nieznany numer. Okazało się że jakiś facet wygrzebał, w internecie moje ogłoszenie dotyczące regałów sklepowych. Regały zwykłe,… Czytaj dalej Historia pewnych regałów

Jak obraziłem się na swój bank

Chciałbym dziś poruszyć temat odrobinę poboczny, ale nie mniej istotny – pieniądze w podróży. Wydaje mi się że każdy z nas jest świadomy że wożenie że sobą gotówki, szczególnie gdy udajemy się na kilkutygodniową wyprawę jest dość ryzykowne. Po pierwsze jesteśmy narażeni na kradzież, a po drugie dość ciężko jest schować w łatwo dostępnym miejscu… Czytaj dalej Jak obraziłem się na swój bank

Koniec wakacji!

To były naprawdę udane wakacje! Podczas dwóch wypraw zwiedziłem10 krajów i pokonałem ponad 9000 km drogą lądową. Miałem przyjemność spać w namiocie na odległym, północnym końcu Norwegii, przechadzać się po dzielnicy czerwonych latarni w Amsterdamie, spacerować po opustoszałych uliczkach Brukseli, być przepytywanym przez francuskiego żandarma i spalać 16l ropy na 100 km w górzystych Niemczech.… Czytaj dalej Koniec wakacji!

Jak tanio zwiedzić Paryż

Z racji tego że niedawno miałem okazję pojechać i zwiedzić Paryż i udało mi się to zrobić bardzo tanio, postanowiłem podzielić się z Wami moim sposobem na tanie zwiedzenie Paryża. Kiedy jechać do Paryża To jest podstawowy punkt od którego powinniśmy zacząć nasz wywód. Zdecydowanie odradzam zwiedzenia Paryża podczas wakacji i to z kilku powodów.… Czytaj dalej Jak tanio zwiedzić Paryż

Jakie skarpetki do maszerowania?

Dzisiaj krótki wpis, co nie oznacza że będzie na temat nudny i nieważny – wręcz przeciwnie. Wychodzę z założenia, że dzisiaj mamy tak mało czasu, że szkoda tracić go na wstępy, owijanie w bawełnę czy porównania i przykłady mające jedynie wypełnić połowę strony i stwarzać wrażenie, że tekst jest lepszy niż faktycznie. Wchodzisz lub wychodzisz… Czytaj dalej Jakie skarpetki do maszerowania?

Katakumby w Paryżu

Historia Katakumb w Paryżu Piękny Paryż, stolica mody i szyku. Po ulicach jeżdżą nowoczesne drogie samochody, a ulicami przechadzają się piękne Paryżanki których mocno czerwone usta zachęcają do pocałunków. Wydawać by się mogło że atrakcje Paryża są powszechnie znane: Wieża Eiffla, Łuki Triumfalne, Luwr, Katedra Notre-Dame, Most Zakochanych czy liczne paryskie muzea. Jest jednak jeszcze… Czytaj dalej Katakumby w Paryżu

MASA O pieniądzach w polskiej mafii

Książka MASA o pieniądzach w polskiej mafii, jest moją czwartą książką którą przeczytałem w ramach akcji „50 książek w rok” (szczegóły tutaj). Początek książki jest dość dziwny… zazwyczaj na początku są pozdrowienia lub dedykacje, a tutaj? Osiem stron skierowanych głównie do internetowych hejterów. Na początku myślałem że Autorom coś się pomieszało i zamiast pisać książkę… Czytaj dalej MASA O pieniądzach w polskiej mafii

Nocny spacerek we mgle

W ramach przygotowań do nadchodzącego sezonu wyprawowego, postanowiliśmy wybrać się na krótki nocny wypadzik w góry. Z uwagi na fakt że oprócz tego że jesteśmy ludźmi czynu, to jesteśmy też ludźmi pracy, udało nam się wyjechać w sobotę dopiero po godzinie 16, by po ponad godzince rozpocząć wędrówkę w zapadającym mroku. Z racji tego że… Czytaj dalej Nocny spacerek we mgle

O kowboju co z Toyoty szczelał

Jak co dzień po skończonej pracy wchodzę sobie na wykop żeby przejrzeć informacje ze strony głównej (nie oglądam TV, nie słucham radia, ani też nie czytam portali informacyjnych) dzięki czemu na bieżąco wiem co najważniejszego dzieje się na świecie – jak na przykład to że od dziś walutą w Rosji jest gold z War of… Czytaj dalej O kowboju co z Toyoty szczelał

Północne koło podbiegunowe, Norwegia

Granica północnego koła podbiegunowego w Norwegii znajduje się około 80 km na północ od miasta Mo i Rama i niestety mocno Was rozczaruje. Tak jak w Finlandii, koło podbiegunowe zostało połączone z wioską Świętego Mikołaja i wygląda naprawdę świetnie, tak tutaj jest… smutno. Jadąc drogą E6, przejeżdżamy przez ogromne pustkowia, a w zasięgu wzroku mamy… Czytaj dalej Północne koło podbiegunowe, Norwegia

Polska tam gdzie Polacy

Mija już 5 miesiąc odkąd przeprowadziłem się do Holandii. Bardzo ciekawe doświadczenie. Czym innym jest wyjechanie do danego kraju na wakacje, a zupełnie czymś innym jest zostanie tutaj na dłużej, codzienne jedzenie tutejszych produktów, robienie zakupów i obserwacja panujących w obcym kraju zachowań. I zanim napiszę coś więcej o Holandii oraz o przygodach które mnie… Czytaj dalej Polska tam gdzie Polacy

Poza horyzont Polscy Podróżnicy

Książka „Poza horyzont Polscy Podróżnicy” była dla mnie zaskoczeniem. Przywykłem już że w książkach tego typu autor przez kilka, kilkanaście miesięcy szykuje się do wyprawy, pozyskuje sponsorów, w końcu rusza na wyprawę, zdaje relację na Facebooku, a po powrocie wraca do swojego ciepłego domku pragnąć błysku fleszy i wywiadów. W moim odczuciu zaczęło się to… Czytaj dalej Poza horyzont Polscy Podróżnicy

Recenzja Jo Nesbo – Policja 1/50

Recenzja Jo Nesbo Policja. Jest to moja pierwsza książka którą przeczytałem w ramach akcji 50 książek w ciągu roku. Biorąc ją do ręki nie znałem autora, więc nie miałem zupełnie pojęcia na co mam być przygotowany. Książkę kupiłem jeszcze przed wyjazdem do Holandii i tak przez pół roku jeździła sobie na przedniej szybie. Zanim zabrałem… Czytaj dalej Recenzja Jo Nesbo – Policja 1/50

Recenzja Jo Nesbo Upiory

W tym roku podjąłem się zadania przeczytania 50 książek w ciągu 12 miesięcy (szczegóły tutaj). Moją pierwszą książką była Policja autorstwa Jo Nesbo. Tamta książka spodobała mi się tak bardzo, że postanowiłem przeczytać jeszcze jedną książkę tego autora. W ten właśnie sposób kupiłem Upiory, które okazały się opisem wydarzeń które działy się przed tymi w… Czytaj dalej Recenzja Jo Nesbo Upiory

Recenzja Woziłam Arabskie Księżniczki – Jayne Amelia Larson 2/50

Książka „Woziłam arabskie księżniczki” jest moją drugą książką przeczytaną w tym roku (dla tych którzy nie wiedzą podjąłem się zadania przeczytania 50 książek w ciągu roku – szczegóły tutaj). Książka opowiada historię kobiety która bardzo chciała zostać aktorką lub przynajmniej producentem filmowym. Kształciła się w tym kierunku oraz podejmowała prace związane z jej marzeniami, jednak… Czytaj dalej Recenzja Woziłam Arabskie Księżniczki – Jayne Amelia Larson 2/50

Ruszamy w drogę – co zabrać. Cz.1

W cyklu “ruszamy w drogę” opiszę wszystkie kwestię związane z przygotowaniem do podróży. Postaram się by rady te były uniwersalne i sprawdziły się zarówno podczas marszu, wyprawy rowerowej, autostopu, wyjazdu samochodowego czy po prostu zwykłej wycieczki. Pomimo tego że z pozoru każda ta aktywność, wydaje się nie mieć związku z pozostałymi (oczywiście oprócz przygody, frajdy… Czytaj dalej Ruszamy w drogę – co zabrać. Cz.1

Rowerem na Czechy – 163 km w 25,5 godziny!

W ostatni piątek postanowiłem wybrać się z Michałem na prawdziwy wypad bez odpoczynku 🙂 Postanowiliśmy, że zrealizujemy dawno już wymyślony projekt i wybierzemy się rowerami na Czechy. Po nieprzespanej nocy, o czwartej nad ranem spotkałem się z Michałem w Katowicach i ruszyliśmy w kierunku Mikołowa. Gdy opuściliśmy jeszcze nie wytrzeźwiałe centrum miasta, od razu dało… Czytaj dalej Rowerem na Czechy – 163 km w 25,5 godziny!

Rowerem nad morze, czyli 580 kilometrów w 77 godzin

Od dawna w mojej głowie tkwiło marzenie, że kiedyś muszę pojechać rowerem nad morze. W końcu po pieszym pokonaniu wielu kilometrów górskich szlaków, stwierdziłem że pora zabrać się za to marzenie i mam nadzieję że poniższa relacja zmotywuje Ciebie drogi Czytelniku, żeby realizować swoje pasję i stawiać czoła problemom które się pojawią! Przyznam szczerze, nie… Czytaj dalej Rowerem nad morze, czyli 580 kilometrów w 77 godzin

Rowerem nad morze – praktyczne porady i wskazówki

Zauważyłem, że im bliżej wakacji, tym coraz większym zainteresowaniem cieszy się mój wpis o rowerowej wyprawie nad morze, dlatego postanowiłem przygotować dla Was zbiór porad i wskazówek które pomogą oraz ułatwią Wam wykonanie tego wakacyjnego zadania. 1. Trasa Zaplanowanie trasy powinno odbyć się jak najwcześniej i być dobrze przemyślane. Z uwagi na panującą na naszych… Czytaj dalej Rowerem nad morze – praktyczne porady i wskazówki

Samsung Galaxy Xcover 2 recenzja

Samsung Galaxy Xcover 2 został stworzony dla ludzi przebywających w terenie, dla których woda, zimno, upały i upadki są chlebem powszednim – przynajmniej w założeniu. Ja jestem posiadaczem tego telefonu, od około roku jednak dopiero teraz zdecydowałem się na napisanie recenzji tego telefonu. Wiem że w Internecie pełno jest recenzji tego telefonu, napisanych przez ludzi… Czytaj dalej Samsung Galaxy Xcover 2 recenzja

Składany stołek podczas marszu

Jakiś czas temu w internecie wypłynął artykuł rzekomego członka KGB, w którym zawarte były instrukcje przygotowane specjalnie dla przeciętnego cywila na czas konfliktu zbrojnego. Nie trzeba było długo czekać, by razem z artykułem, wypłynęła chmara “znafców” którzy wydaje mi się bez znajomości rosyjskich (a dokładniej Radzieckich) realiów wzięli się za komentowanie tekstu. Nie mam zamiaru… Czytaj dalej Składany stołek podczas marszu

Vagabundog – psio-ludzkie wędrówki

Niedawno miałem przyjemność przez krótki czas towarzyszyć Adrianowi z ekipy vagabundog.pl w jego charytatywnym marszu Szlakiem Orlich Gniazd. Szlak ten mierzy sobie około 160 km długości i przebiega pomiędzy Częstochową, a Krakowem. Adrian razem z przygarniętym ze schroniska Kalifem postanowili pokonać razem ten dystans (do tej pory nie wiadomo, który z nich pierwszy wpadł na… Czytaj dalej Vagabundog – psio-ludzkie wędrówki

Szlak Orlich Gniazd

Trasa rowerowego szlaku orlich gniazd zaczyna się na stacji PKP Kraków Mydlniki mieszczącej się na terenie Tenczyskiego Parku Krajobrazowego i jest oznaczona czerwonym kolorem. Dworzec ten otwarto już w 1847 roku, jednak dzisiaj przypomina jedną z wielu peryferyjnych stacji chodź w 2008 roku za sprawą kibiców GKS Katowice, można było o nim usłyszeć. Przez całe… Czytaj dalej Szlak Orlich Gniazd

Stopem do Wiednia

Niedziela, dwudziesta druga w nocy, a ja siedzę przed komputerem i myślę jak zorganizować sobie swój czas. Kilka dni wcześniej miałem wyjechać na wyprawę rowerową, ale niestety plany się zmieniają i teraz zostałem bez pomysłu na nadchodzące dni. Mój kumpel Michał, niedawno pojechał stopem do Dubrovnika w Chorwacji (takie zawody), więc zadałem sobie pytanie czy… Czytaj dalej Stopem do Wiednia

The Human Body Exhibition

Jakiś czas temu w Polsce odbywała się owiana złą sławą wystawa o nazwie The Human Body Exhibition. Jak sama nazwa wskazuje na wystawie możemy zobaczyć specjalnie przygotowane ludzkie ciała i organy. Wszystkie eksponaty są autentyczne, a ich idealny stan udało się uzyskać dzięki przeprowadzeniu skomplikowanego zabiegu plastynacji. Mimo tego że w Polsce wystawa ta odbywała… Czytaj dalej The Human Body Exhibition

Rovaniemi, Wioska Świętego Mikołaja, Finlandia

Wioska Świętego Mikołaja znajduje się w północnej Finlandii, kilka kilometrów na północ od miejscowości Rovaniemi. By do niej dotrzeć należy przejechać przez Rovaniemi drogą E75 – jest to najdłuższa droga w kraju, która zaczyna się w Helsinkach, a kończy 1277 km dalej w Utsjoki – by po kilku kilometrach, po prawej stronie, zobaczyć drewniane domki… Czytaj dalej Rovaniemi, Wioska Świętego Mikołaja, Finlandia

Wyzwanie noworoczne: 50 książek w ciągu roku

Jednym z moich noworocznych postanowień jest przeczytanie 50 książek w ciągu roku. W poprzednim roku trochę zaniedbałem czytanie i teraz chciałbym to nadrobić. Samo czytanie książek uważam za niezwykle pożyteczne ponieważ rozwija wyobraźnie, poszerza nasz zasób słów, ćwiczy koncentrację, wycisza, a także pozwala nam się nauczyć nowych rzeczy oraz poszerzyć swoją wiedzę o dodatkowe informację.… Czytaj dalej Wyzwanie noworoczne: 50 książek w ciągu roku

Zdobywamy Skrzyczne!

W minioną sobotę postanowiłem wykorzystać wszystkie uroki panującej u nas srogiej zimy i wybrać się na krótki marsz w góry. Szczęśliwie znalazło się też kilku śmiałków którzy razem ze mną postanowili zmierzyć się z oblodzonymi szlakami i trzaskającymi mrozami. Dodatkowo wyjazd był idealną wymówką żeby przetestować najnowszy „ekspedyszyn kar”, którym w nadchodzące wakacje najprawdopodobniej wybierzemy… Czytaj dalej Zdobywamy Skrzyczne!

Zwiedzanie Narodowego Banku Polskiego

Zazwyczaj piszę o wyprawach zagranicznych lub takich które nie są zbytnio związane z miastem i toczącym się w nim szybkim życiem. Tym razem jednak opiszę wizytę w Narodowym Banku Polskim w Katowicach, bo pomimo początkowego rozczarowania było naprawdę super! O całej akcji dowiedziałem się przez przypadek będąc na zakupach w sklepie, bo sam radia jak… Czytaj dalej Zwiedzanie Narodowego Banku Polskiego

Życie w Holandii #0: oczami emigranta

Już od ponad miesiąca przebywam w Holandii. Mieszkam tutaj, pracuję i szykuje się do następnej wyprawy. Codziennie jak wracam z pracy mijam kilka samochodów z polskimi blachami (na zaledwie 10 km trasie!!), w każdym sklepie spotykam Polaków, a na każdej ulicy można znaleźć przynajmniej jedno mieszkanie wynajmowane przez Polaków! W moim miejscu pracy, jest tak… Czytaj dalej Życie w Holandii #0: oczami emigranta

Życie w Holandii #1: numer SOFI

W tym artykule z cyklu życie w Holandii, opiszę najważniejszą rzecz jaką musimy zdobyć po przyjeździe do Holandii – będzie to numer identyfikacji podatkowej (tzw. numer SOFI). Numer SOFI, jest czymś podobnym do naszego numeru NIP – dzięki numerowi SOFI pracodawca możne wypłacić nam wynagrodzenie, możemy się ubezpieczyć, a także możemy założyć konto w banku.… Czytaj dalej Życie w Holandii #1: numer SOFI

Życie w Holandii #2: holenderskie konto bankowe

W poprzednim artykule objaśniłem jak wygląda cała procedura wyrobienia numeru sofi w Holandii. Teraz zajmiemy się założeniem konta bankowego, jednak na początku muszę zaznaczyć że nie zawsze jest to konieczne – oczywiście pracując w Holandii nie dostaniemy wypłaty do ręki, jednak pracując przez polską agencję pośrednictwa pracy w większości przypadków możemy otrzymywać wypłatę na rachunek… Czytaj dalej Życie w Holandii #2: holenderskie konto bankowe

Życie w Holandii #3: Holenderski numer telefonu

W tym krótkim tekście, poruszę bardzo ważny dla nas temat – jak zdobyć holenderski numer telefonu i u jakiego operatora opłaca się to najbardziej? W Holandii działa wielu operatorów telefonii komórkowej, ale w moim odczuciu ( i wszystkich Polaków których tu spotkałem) najbardziej opłaca się korzystać z sieci Lebara. Dlaczego? Oto kilka przykładów. – Startery… Czytaj dalej Życie w Holandii #3: Holenderski numer telefonu

Życie w Holandii #4: Jak znaleźć mieszkanie w Holandii

Planując przyjazd do Holandii warto zastanowić się nad tym gdzie będziemy mieszkać. Sprawa jest o tyle skomplikowana że w Holandii spanie w samochodzie (nawet na parkingu przy autostradzie) jest nielegalne i w przypadku kontroli może zakończyć się mandatem. Dlatego jeżeli mamy w Holandii jakichś znajomych spróbujmy ten pierwszy tydzień pomieszkać u nich, jeżeli nie mamy… Czytaj dalej Życie w Holandii #4: Jak znaleźć mieszkanie w Holandii

Życie w Holandii #5: Jak znaleźć pracę w Holandii

Po wszystkich wcześniejszych artykułach opisujących początki w Holandii, przyszła pora porozmawiać o tym jak znaleźć pracę w Holandii. W Holandii mamy właściwie dwa sposoby na znalezienie pracy: wyjechanie na własną rękę i szukanie pracy już na miejscu, jeszcze w Polsce skontaktować się z agencją pracy i wyjechać do pracy za jej pomocą. Każda z tych… Czytaj dalej Życie w Holandii #5: Jak znaleźć pracę w Holandii