Praca w Polsce – 136 dni w kraju

Praca w Polsce – 136 dni w kraju

7 kwietnia napisałem na blogu że wracam do Polski z dwu letniej emigracji, dzisiaj jest 20 sierpnia czyli od tego momentu minęły 136 dni i chciałbym Wam napisać jak teraz wygląda moja sytuacja i co się wydarzyło przez te dni.

Jak znaleźć pracę w Polsce

Po powrocie do kraju założyłem start up w Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości i zacząłem działać w branży IT. Robiłem to na czym znam się najlepiej, czyli robienie stron internetowych, marketing w internecie, facebooka, pozycjonowanie, pisanie tekstów itp. Ogólnie jednoosobowa armia. Przez pierwsze 30 dni, nie znalazłem chyba żadnego klienta, dlatego później zacząłem ich aktywnie poszukiwać, czyli olx, strony PUP i grupy na facebooku i wtedy już ruszyło, jednak były to krótkie zlecenia więc moja praca wyglądała tak że realnie pracowałem 4-5 dni w miesiącu, a w pozostałe szukałem klientów. (więcej…)

Poza horyzont Polscy Podróżnicy

Poza horyzont

Piękne wykonanie w twardej oprawie – idealne na prezent

Książka „Poza horyzont Polscy Podróżnicy” była dla mnie zaskoczeniem. Przywykłem już że w książkach tego typu autor przez kilka, kilkanaście miesięcy szykuje się do wyprawy, pozyskuje sponsorów, w końcu rusza na wyprawę, zdaje relację na Facebooku, a po powrocie wraca do swojego ciepłego domku pragnąć błysku fleszy i wywiadów.

W moim odczuciu zaczęło się to już robić nudne, ponieważ gdzieś zatracił się cały romantyzm podróżowania, zniknęła gdzieś cała otoczka z tym związana. Obecnie – być może będzie to mocno przerysowane – wsiada się w samolot, leci na drugi koniec świata, robi swoje i wraca. Świat stał się globalna wioską, a wszelkie podróże urosły do rangi zawodów, w których podróżnicy sami sobie podnoszą poprzeczkę. Ktoś przejechał dany rejon samochodem? To drugi pokona go na koniu. Udało się na koniu, to pójdę pieszo? Co? On przeszedł pieszo? To ja pójdę boso.

Taka sytuacja stała się już dla mnie męcząca, bo brakowało w tym głębi, brakowało czegoś więcej. Brakowało tajemnicy, niezbadanych obszarów i wyzwań które stawia przed nami świat, a nie takich które podróżnicy sami sobie stwarzają, żeby się wyróżnić i podnieść poprzeczkę.

Dlatego właśnie książka „Poza horyzont” była dla mnie bardzo przyjemną odskocznią, ponieważ opisuje w bardzo ciekawy i barwny sposób historie ludzi którzy żyli nawet setki lat temu i którzy już wtedy nie bali się wyzwań i dalekich podróży. (więcej…)