Historia pewnych regałów

Zazwyczaj staram się pisać o podróżach, albo o kwestiach bezpośrednio z nimi związanych, jednak moja ostatnia historia była tak niesamowita, że postanowiłem Wam ją opowiedzieć.

Dawno, dawno temu, mniej więcej przed wczoraj na wyświetlaczu mojego telefonu pojawił się nieznany numer. Okazało się że jakiś facet wygrzebał, w internecie moje ogłoszenie dotyczące regałów sklepowych. Regały zwykłe, proste, wręcz standardowe, a cena niezbyt korzystna – opuściłem jedynie 20 zł, od innych które można znaleźć w internecie. Koleś zdecydowany, bierze na pewno, płaci gotówką, tylko jest jeden problem, czy mogę mu je dowieść do Wrocławia (200 km w jedną stronę). Oczywiście za paliwo odda, tylko że mu bardzo zależy i chciałby mieć je już. (więcej…)

Podsumowanie pierwszego kwartału 2014

Coraz ciężej znaleźć mi czas na aktualne pisanie bloga. Do tej pory nie dałem rady opublikować artykułu z 3000 kilometrowego tripu po Europie, już nie wspominając o niedawnym wypadzie do Londynu o wypadach rowerowych czy marszach nawet nie wspominając.

W każdym razie obiecuje sobie, że drugi kwartał będzie obfitował w regularne wpisy oraz więcej aktywności fizycznej – a żeby zmusić się do większego wysiłku, podam tutaj podsumowanie dystansów z pierwszych trzech miesięcy tego roku.

Marsze 60,91 47,01 37,87
Rower 47,78 89,25
Bieganie 40,79 63,47 13,63

Podsumowując:

Trzy marsze o łącznej długości: 146 km co daje 48,6 km na jeden wypad.

Dwa wypady rowerowe o łącznej długości 137 co daje 68,5 km na jeden wypad.

I przez trzy biegowe miesiące udało mi się zrobić 118, co daje (słabe) 39,2 km na miesiąc.

Łącznie pokonałem dystans 401 km. Mam nadzieję że pod koniec kolejnego kwartału, łączna suma przekroczy 800 km.

Słowo padło, motywacja jest 😉