Autostopem na Nordkapp, dzień 8

Pierwsza noc na Norweskiej ziemi minęła bezproblemowo. Wprawdzie spałem obok mocno użyźnionego pola uprawnego co oznaczało pełno (naprawdę pełno) komarków, a z uwagi na krzywiznę terenu nie mogłem rozpiąć w pełni namiotu, ale było okej. Przebudziłem się w okolicach 6 rano, zebrałem cały sprzęt i zacząłem znów łapać stopa. Do celu mojej wyprawy zostało jeszcze niecałe 300 km.

Pomimo faktu że moją drogą jeździło bardzo mało samochodów, po dość niedługim czasie zatrzymał się samochód. Był to mój drugi i ostatni taki stop że zatrzymała się sama kobieta. W ten oto sposób przejechałem jedynie kilka kilometrów do następnej miejscowości. Tam na stacji benzynowej podładowałem tablet, podzieliłem się moimi waflami z ptaszkami i poszedłem na koniec miasta łapać dalej. (więcej…)

Jak obraziłem się na swój bank

Chciałbym dziś poruszyć temat odrobinę poboczny, ale nie mniej istotny – pieniądze w podróży. Wydaje mi się że każdy z nas jest świadomy że wożenie że sobą gotówki, szczególnie gdy udajemy się na kilkutygodniową wyprawę jest dość ryzykowne. Po pierwsze jesteśmy narażeni na kradzież, a po drugie dość ciężko jest schować w łatwo dostępnym miejscu większe ilości gotówki. Na szczęście XXI wiek, przyniósł nam wspaniałe rozwiązanie – karty płatnicze. Teraz już nie musimy obawiać się gdzie schowamy nasze pieniądze, nie musimy się martwić o to czy znajdziemy kantor, a w przypadku kradzieży dzwonimy do banku blokujemy kartę i tyle. Jednak czy naprawdę jest tak różowo? (więcej…)