Autostopem na Nordkapp dzień 7

Razem z Antonem wstajemy wcześnie rano – chodzi tylko o godzinę, słońce świeci tak samo mocno jak wtedy gdy zasypialiśmy – wymieniamy między sobą jeszcze kilka zdań, męski uścisk dłoni i nasze drogi się rozchodzą. Kilka tygodni później dostaje od niego informację (facebook rządzi!) że właśnie wjechał do Polski. Bardzo się cieszę że mogłem być małym, króciutkim epizodem jego przygody. Oto obiecany filmik National Geographic o Antonie:

(więcej…)

Autostopem na Nordkapp: dzień 5 i 6

Wioska Świętego MikołajaOkoło godziny trzeciej nad ranem wychodzę z McDonalda i powoli idę wzdłuż miasta, by na samym końcu znaleźć odpowiednie miejsce do łapania stopa. Na pierwszym za miastem przystanku autobusowym rozkładam karimatę i patrzę w zachmurzone niebo – o tej porze nic tu jeszcze nie jeździ, więc delektuje się chwilą i zastanawiam się, co przyniesie mi dzisiejszy dzień.

Po około godzinie zatrzymuje pierwszy przejeżdżający samochód. Kierowcą jest młody chłopak, który właśnie jedzie do pracy do oddalonego o ponad 100 km Sodankylä – a co poniektórym ciężko jest 30 minut autobusem do pracy dojeżdżać 😛 Po spokojnej trasie ląduje w Sodankylä i próbuje dalej łapać stopa. Jest jeszcze dość wcześnie, ale pogoda jest fatalna – wietrznie i pada. Pomimo upływających godzin, co chwilę mijają mnie te same samochody które kręcą się po tym niedużym mieście. Naprawdę mam dość, nie dość że zimno, to widok tych samych samochodów zupełnie mnie dobija. W pobliskim markecie kupuje zimowe rękawiczki i śniadanie i próbuje łapać dalej. (więcej…)