Stopem do Wiednia

Niedziela, dwudziesta druga w nocy, a ja siedzę przed komputerem i myślę jak zorganizować sobie swój czas. Kilka dni wcześniej miałem wyjechać na wyprawę rowerową, ale niestety plany się zmieniają i teraz zostałem bez pomysłu na nadchodzące dni. Mój kumpel Michał, niedawno pojechał stopem do Dubrovnika w Chorwacji (takie zawody), więc zadałem sobie pytanie czy może ja nie spróbowałbym sił w tej formie podróżowania? Parę razy gdy wracałem z gór wracałem stopem, ale nigdy nie dłużej niż kilkanaście kilometrów (do najbliższego dworca PKS czy PKP).

Po niedługim namyśle doszedłem do wniosku że to wyśmienity pomysł i zacząłem się zastanawiać gdzie mógłbym pojechać…

W góry! – za blisko.

Nad morze! – kilka miesięcy temu byłeś nad morzem (350 km samotnej wędrówki) i wydaje mi się że na razie nie ma po co tam wracać.

Hmmm… to może do Wiednia? I tak miałem w planach kiedyś odwiedzić to miasto, więc czemu nie! Tylko jak dojechać tam stopem? (więcej…)